poniedziałek, 30 czerwca 2014

Spójność!

        Dzień dobry! Kolejny post, a odzew coraz silniejszy! Widać, że warto.

Adrian zna się na historii, geografii i wosie :) Przeczytajcie jego zdanie na temat podziałów i komentujcie!

        A: Kiedyś istniały monarchie stanowe i dzisiaj mamy tego pewne następstwa. Dalej widujemy podział na klasy takie jak np. duchowieństwo. W naszym kraju jedne stany traktowane są lżej od innych, co prowadzi do jeszcze głębszego podzielenia społeczeństwa. Nasz naród, to obecnie nie całość, lecz nauczyciele, pielęgniarki, górnicy - wszyscy działający tylko na swoją korzyść. Jeżeli dalej będziemy tak podzieleni, to nigdy nikt nie usłyszy naszego wołania o lepsze jutro. Musimy przestać patrzeć na podział klasowy, by wreszcie się zjednoczyć i pokazać rządowi, że jesteśmy narodem, a nie skłóconymi grupami patrzącymi tylko na swoje dobro.

        M: Aby go poprzeć, postaram się to zobrazować. My, obywatele, to mrówki, rząd to człowiek. Dzielimy się na kilkadziesiąt grupek wołających po kolei. Nie usłyszy, nie ma mowy. Stańmy razem, zejdźmy się w "kupę" i użyjmy mocnego, zjednoczonego, pewnego głosu. Tym razem nie ma możliwości, by przejść obojętnie. Jak zignorować miliony sprzymierzonych mrówek? :)
Moim zdaniem ludzie powinni się jednak dzielić. Naprawdę. Bardzo często.
Ale jedzeniem, dobrami materialnymi, pozytywnymi uczuciami...
Zbyt wiele od nas zależy, żeby, będąc bezczynnym, pozostać jednocześnie dobrym człowiekiem!

~M. & A.

2 komentarze:

  1. Popieram pomysł zjednoczenia, jednak jak możemy tego dokonać?

    OdpowiedzUsuń
  2. Po to właśnie stworzyliśmy tę stronę. Powoli poszerzając grono odbiorców, planujemy organizować spotkania i akcje. To w kwestii naszej grupy. Jeśli jednak chodzi o całą Polskę, co możemy zrobić - po pierwsze właściwie wychowywać swoje dzieci. Po drugie - nie bać się napominać rówieśników. Po trzecie - dzielnie zwracać uwagę osobom starszym i nawet bardziej doświadczonym od nas. Trzeba różnymi sposobami próbować tknąć coś w drugim człowieku, choćby informować go o istnieniu poglądu odmiennego od jego własnego. Dawać mu jakkolwiek do myślenia.
    Na to nie potrzeba środków finansowych, jedynie pokaźnej liczby praktykujących.

    OdpowiedzUsuń